Witam wszystkich jest to moja pierwsza relacja z budowy okretu. Jestem rowniez nowym czlonkiem forum dlatego prosze o wyrozumialosc i zrozumienie w przypadku smiesznych pytan. Post zmieniony (08-12-12 19:59)
5 czerwiec 2022 | Relacja z budowy modelu Volvo 122S Amazon #96 IXO COLLECTIONS. Zamówienia. Relacja z budowy modeli: Alpine A110 1600S IXOCOLLECTIONS, Volvo
Ogólnie oparłem sie na dwóch znalezionych projektach. Z obydwu wyciągnąłem … Skip to Menu [Relacja z budowy] Siódemka Revella. przez Jakub_RC » 01.03.07
20.10 Sopot Festiwal '96 - Przeboje Opery Leśnej (1) 21.45 Studio Sport - Golden Four Bruksela '96 - relacja z mityngu lekkoatletycznego 22.00 Sopot Festiwal '96 - Przeboje Opery Leśnej (2) 23.35 Wiadomości 23.45 Studio Sport - Golden Four Bruksela '96 0.20 "Żyć i umrzeć w Los Angeles" (To Live and Die in L.A.) - film fab. prod. USA (1985)
. Konwersja modelu plastikowego firmy Revell na model RC, sekcja sucha zbudowana od zera. skala - 1:72 długość - 93,3 cm masa - 3,2 kg typ - model statycznie zanurzający się, system na ciekły gaz Budowa Opis zamieszczony tu jest zaktualizowany o poprawki jakie zostały nałożone w czasie konstrukcji i testów. Modelem zajmowałem się od lipca 2006 roku, na dobre jednak robota ruszyła w marcu 2007 roku. Pierwsze próby na świeżym powietrzu odbyły się w sierpniu 2008. Wszyscy którzy oglądają pudełko z VIIC w skali 1:72 firmy Revell myślą, że model jest duży... Jest, jeśli patrzymy w kategoriach modeli plastikowych. Jeżeli jednak potraktujemy go jako kadłub dla modelu RC ze statycznym systemem zanurzenia sytuacja drastycznie się zmieni. Jest tam bardzo mało miejsca, do tego z mocnymi zwężeniami na dziobie i rufie. W internecie znalazłem trochę informacji/planów oraz prób zagospodarowania wnętrza modelu. W końcu oparłem się na dwóch znalezionych projektach. Z obydwu wyciągnąłem najlepsze cechy. Pierwszy dotyczy sekcji rufowej - - szczególnie napęd oraz ułożenie serw zostały tu dobrze rozplanowane. Gdy zaczynałem budowę na stronach tych były też plany i założenia konstrukcyjne autora. Dziś już ich tam nie ma - pewnie z powodów komercyjnych. Tutaj natomiast plany gazowego systemu balastowego na jakich się oparłem: Tu także, na wcześniejszej wersji strony (sprzed 2007) było dużo więcej informacji i rysunków. Szkoda, że ich już tam nie ma, posiadam co prawda kopie, ale nie mogę ich tu zamieścić z oczywistych powodów. Za jeden i drugi system trzeba by było zapłacić odpowiednio około 200 i 530 euro (ceny z 2007 roku). Jest to stanowczo za dużo jak na możliwości obydwu systemów oraz zawartość tych zestawów. Skonstruowałem więc sekcje suchą sam, od zera opierając się tylko na obydwu projektach. Trudno określić finalne koszta. Cenę podbiło mi wiele elementów, których nie kupimy w małych ilościach i trzeba brać np: 2 metry, gdy potrzebujemy zaledwie 18cm... Z drugiej strony, wiele z nich wykorzystam na pewno w innych modelach. Okręt podzielony jest na 5 sekcji: czerwona (pierwsza od lewej) - akumulatory fioletowa - zbiornik balastowy, razem z pojemnikiem na gaz zielona - sekcja na odbiornik oraz serwo do obsługi zbiornika z gazem niebieska - łącznik uszczelniający, będący jednocześnie redukcją czerwona - sekcja rufowa - napęd i mechanizmy sterów "Maszynownia" czyli sekcja rufowa Sekcja rufowa jest zawsze najtrudniejszym i newralgicznym elementem modelu, tutaj musi się znaleźć odpowiednio dobrany układ napędowy, uszczelnienie wału napędowego i uszczelnione wyjścia popychaczy tylnych sterów. W przypadku VIIC trudność polegała na niewielkiej ilości miejsca oraz fakcie, iż VIIC ma napęd na dwie śruby. Rozwiązanie tego problemu podpatrzyłem na jednej z niemieckich stron, do której linka można znaleźć na samym początku tego opisu. Polegało ono na umieszczeniu kół zębatych rozdzielających napęd na zewnątrz sekcji suchej. W maszynowni zostały więc dwa mikro serwomechanizmy, silnik elektryczny o średnicy klasy 400 (12V) oraz dwukierunkowy regulator obrotów. Wszystko to w rurce o średnicy 5 cm i długości 15 cm. Miejsca jest naprawdę bardzo mało. Najtrudniejszym elementem okazała się zaznaczona na planie płytka krańcowa, będąca jednocześnie elementem mocującym silnika oraz całego układu napędowego. Nie mam dostępu do frezarki, więc musiałem element wykonać na wiertarce stołowej. Za 5 razem się udało, wszystkie otwory zostały nacięte w odpowiednich miejscach, a średnica wyniosła idealne 50 mm. Biała plexi o średnicy 50 mm i grubości 6 mm. Elementy widoczne: 2 rurki miedziane na gumki popychaczy, uszczelka wału, 3 aluminiowe krążki pełniące funkcje "łożysk" plus 3 śruby z obudowy komputerowej, które pełnią funkcje dystansów. Gumki-uszczelki harmonijkowe popychaczy już na rurkach miedzianych. Kupione od Conrada i strasznie drogie jak na kawałek gumy - 25 zł! Widać już dwa wały miedziane o przekroju 2 mm, brak jeszcze redukcji na zębatki. Plastikowe zębatki produkowane są przez Tamiya, jest to firma znana głównie od aut RC. Mają tak jak w planach 20 i 25 zębów, myślę nawet, że są to dokładnie te, których użył autor planów. Na górze obudowa przekładni, która docelowo będzie przykręcona do śrub z obudowy komputera. Gotowy zespół napędowym oraz jego docieranie (górne fotki). Tylna płytka na serwa docięta i sklejona, zamontowane mikro serwa Conrada. Jedno do steru kierunku, a drugie popchnie tylny ster głębokości. Wycięty otwór w płytce na regulator prędkości - dwukierunkowy, 20 amperowy. Całość będzie dokręcona do tylnej ścianki specjalnie wykonaną do tego śrubą o długości 13 cm. Na zdjęciu nr. 4 rury plexi do obudowy WTC, został odcięty 15 cm kawałek tej o średnicy 50 mm. Rura o średnicy 60 mm czeka aż zajmę się sekcją środkową. Niestety do kupienia tylko w ilości 2 metrów lub więcej, a to podniosło znacznie koszty budowy. Skończona maszynownia, czyli sekcja rufowa mojego modelu. Dając dłuższą rurkę z miejscem na akumulatory i odbiornik można by już uzyskać WTC dynamicznego nurka. Mój VIIC ma jednak być statycznym nurkiem, więc przejdźmy do kolejnej sekcji - serwa obsługującego gazowy zbiornik balastowy wraz z wyjmowalną redukcją (60/50 mm) uszczelniającą. Sekcja odbiornika i system balastowy Elementy tej sekcji (środkowej) zaznaczyłem na planie powyżej. Na jasno-zielono zaznaczono miejsce wyjmowalnego połączenia rurki 50 mm z rurką 64 mm (szarą). Ciemny zielony zaś to owa rurka kryjąca odbiornik i serwo o dużej sile obsługujące zbiornik z ciekłym gazem. Elementy wycięte "ręczną" frezarką - zatrzaski, uszczelnienia oraz grodzie. Na zdjęciu powyżej są już złożone i gotowe do użycia. Niestety elementy nie były wykonywane w procesie automatycznym, więc dużo czasu zajęło mi ich ręczne poprawianie dremelkiem. Półeczka z serwem oraz gródź 60 mm, będzie ona niewidoczna - "ukryta" w szarej rurce. Gródź natomiast oddzieli sekcję suchą od zbiornika balastowego. Na zdjęciu powyżej próbne dopasowanie do sekcji tylnej. Szara rurka ABS w której będzie półeczka, oraz przezroczysta, poliwęglanowa rurka przeznaczona na zbiornik balastowy. Zdjęcie powyżej pokazuje dopasowywanie ostateczne elementów. Gotowa środkowa sekcja sucha. W głębi szarej rurki widać schowany serwomechanizm, na pierwszym planie natomiast białe połączenie, które wciskamy w rurkę sekcji suchej - maszynowni. Zbiornik balastowy cz. 2 oraz zbiornik na gaz Zbiornik na gaz składa się z rury miedzianej o przekroju 28 mm zakończonej dwoma miedzianymi kapami, za zawór ładujący posłużył zmodyfikowany zawór z lutownicy gazowej, zawór spuszczający to zwykły zawór Schredera ze ściętym na tokarce kołnierzem w taki sposób, aby jego bolec mógł być swobodnie naciśnięty przez dźwignię. Są to dobre i sprawdzone rozwiązania stosowane na całym świecie wśród modelarzy podwodnych. Całość zespawał mi wzorowo kolega, któremu za to jeszcze raz serdecznie dziękuję. Po wielu próbach ze sprężonym powietrzem oraz nabojami CO2, które nie dawały mi satysfakcjonującej wydajności, postawiłem na płynny gaz i okazało się to strzałem w dziesiątkę. Teraz po naładowaniu zbiornika dostałem do dyspozycji około 5 litrów gazu co daje mi minimum 20 wynurzeń na jednym ładowaniu. Nie jest to liczone teoretycznie, a sprawdzone praktyką. 20 razy wypchnąłem wodę z testowego zbiornika o pojemności 250 ml. Gaz jakiego używam to łatwo dostępny i bezpieczny tetrafluoroetan. Gotowy zbiornik balastowy. Dźwignia połączona z serwem dużej mocy, jedna pozycja serwa powoduje naciśnięcie bolca na zaworze, a co za tym idzie wypuszczenie gazu wypychającego wodę, druga natomiast otwiera odpowietrznik znajdujący się nad zaworem gazowym. Otwarty odpowietrznik spowoduje zalanie zbiornika wodą i zanurzenie się okrętu. Całość oczywiście rozbieralna z bardzo łatwym dostępem do poszczególnych elementów. W dalszej części budowy, w dolnej części przezroczystej rurki zostały wywiercone otwory wlotowe wody. Gotowa sekcja sucha (WTC) Wszystko w pełni rozbieralne w razie potrzeby wymiany elementów. Dwa kable wystające z WTC, to kable biegnące do sekcji zasilania, która znajduje się na przodzie okrętu, jej funkcję pełni strzykawka o pojemności 200 cm3, ale o tym dużo później. Ważne jest to, że całe WTC okazało się szczelne, a system balastowy sprawny co pokazuje filmik z pierwszych testów. Kadłub i pokład Wycinanie otworów przelewowych oraz szpar na pokładzie zajęło mi trochę czasu. Z perspektywy czasu uważam jednak, że można to zrobić w 4 dni. Jak zwykle najcenniejszą wiedzą jest doświadczenie. Wszystkie otwory pokładu i burt zostały wycięte ręcznie. W internecie dostępne są blaszki fototrawione, którymi możemy zastąpić oryginalny plastikowy pokład, wygląda to lepiej i wydaje się dobrym pomysłem, jednakże nie dla RC. Podejrzewam, że takie blachy mogłyby powodować tłumienie sygnału radiowego oraz na pewno destabilizować okręt. Są w końcu cięższe, a w okrętach środek ciężkości powinien być jak najniżej. W mojej opinii jest to też pójście na łatwiznę, takie blachy zostawmy modelarzom plastikowym, którzy nierzadko potrafią wykorzystać całe ich piękno w taki sposób, że efekt będzie porażający. Otwory przelewowe zostały wycięte na całej linii burty, na dole rufy i dziobu też. Na środku, na dole modelu widać wycięty kawałek stępki, który musiał zostać usunięty ze względu na system balastowy, ale po zaszpachlowaniu i pomalowaniu ubytek nie będzie widoczny. Tak jak wspomniałem wcześniej, wyciąłem wszystkie otwory także na pokładzie, na płaskiej powierzchni po wynurzeniu mogłaby się zbierać woda i utrudniać wytrymowanie. Tak samo powietrze pod pokładem przy zanurzaniu. Z perspektywy czasu wiem, że powietrze i tak się zbierało i nie uciekało co było spowodowane przez napięcie powierzchniowe, wymagało to kilku modyfikacji, aby umożliwić prawidłowe wytrymowanie okrętu. Złożenie w całość i testy Założeniem mojej konstrukcji jest, że wymiana/ładowanie pakietu oraz tankowanie gazu odbywa się przez zdejmowany pokład. Sekcja akumulatorów (widoczna na dziobie) jest osobnym elementem i można ją swobodnie wyciągnąć z modelu właśnie przez pokład. W celu naprawy czy konserwacji można też zdjąć jedną połówkę kadłuba i po chwili wyjąć całe WTC z modelu. Zdjęcie doskonale oddaje mój plan aranżacji przestrzeni wewnątrz modelu. Jak widać nie ma tu miejsca na żadne systemy torpedowe czy kamery. Skala 1:72 w przypadku modeli okrętów z II to ciężka sprawa. System oparty na pompie (zamknięty lub otwarty) zajął by oczywiście mniej miejsca niż gazowy. Uparłem się na ten system tylko dlatego, że lubię patrzeć na bąbelki gdy okręt się wynurza. Następnie poszukałem zdjęć oryginału aby określić linię zanurzenia: Ostateczne testy szczelności, napędu i systemu balastowego wypadły dobrze. Od razu było jednak wiadomo, że model będzie twardym orzechem do zgryzienia, jeśli chodzi o wytrymowanie. Moją uwagę zwróciła również tendencja do kołysania. Wszystko to musiało zostać wstępnie wyregulowane, aby przeprowadzić testy systemu balastowego. Przeprowadziłem też testy napędu. Śruby modelu pracowały nieprzerwanie przez godzinę na 3/4 mocy. Udało się, model okazał się sprawny. Zostało więc tylko malowanie i doklejenie wszystkich detali. Pływanie Nie wiem jak zachowywały się oryginały, ale model bardzo słabo reaguje na stery głębokości - zdjąłem więc ograniczniki i pozwoliłem im nawet na wychyły rzędu 40 stopni - różnica w sterowności okazała się jednak minimalna. Promień skrętu ma jak TIR z Ukrainy. Gdybym robił model jeszcze raz, obydwie śruby kontrolowałbym niezależnie. System zanurzenia działa prawidłowo, trochę problemu sprawiało mi napięcie powierzchniowe powstające pod pokładem, ale z tym także sobie poradziłem. Model siedzi w wodzie trochę niżej niż oryginał, aby być bardziej stabilnym. Zapas gazu oraz akumulator pozwalają na 40 minut dobrej zabawy. Dodatkowy pakiet jak i litrową butlę można jednak zabrać ze sobą nad wodę. Więcej zdjęć z pływania w planach. Tak samo jak filmik. Narazie muszę się modelem po prostu nacieszyć :) Więcej informacji na:
Cześć! spec model napisał: > tyle, że mój Hunter będzie miał ok. 1m długości :-))) > Całkiem sporo. Ale czy to jest długość samego kadluba czy łaczna z bukszprytem (który w tym modelu jest prawie tak samo długi co sam kadłub)? No i sokoro piszemy o rozmiarach to zdradź skalę w której go wykonujesz i na podstawie jakich planów. A może podstawą jest przeskalowany model wydanictwa Shipyard? Powodzenia z ciekawym projektem. Oczywiście pochwal się swoimi dokonaniami. Skoro wykonujesz go w drewnie to proponuję Ci utworzenie własnego wątku np. na tym FORUM. Większośc relacji dotyczy tam budowy modeli drewnianych. pozdrawiam Piotr --------------------------------------------------------- W budowie HMS Granado 1:96 (Shipyard) Post zmieniony (21-03-05 12:39)
SHIPMAN FORUM MODELARSTWA SZKUTNICZEGO [HMS Victory] Relacja z budowy / mario1985 Autor Wiadomość mario1985 Kapitan Posty: 262Skąd: Polska Wysłany: 2017-04-04, 16:19 [HMS Victory] Galion Galion: _________________ REKLAMA Posty: 262 Wysłany: 2018-02-05, 16:20 [HMS Victory] Siatki hamaków mario1985 Kapitan Posty: 262Skąd: Polska Wysłany: 2018-02-05, 16:20 [HMS Victory] Siatki hamaków Siatki hamaków _________________ mario1985 Kapitan Posty: 262Skąd: Polska Wysłany: 2018-02-11, 12:49 Zamiast kalkomanii którą proponuje instrukcja postanowiłem że literki z nazwą modelu zostaną wycięte laserowo ze sklejki 3 przeszlifowaniu grubość to mm. _________________ mario1985 Kapitan Posty: 262Skąd: Polska Wysłany: 2018-02-15, 19:13 [HMS Victory] Hamaki Hamaki _________________ mario1985 Kapitan Posty: 262Skąd: Polska Wysłany: 2018-02-16, 19:14 Drzewce pomocnicze bukszprytu i siatka ochronna _________________ mario1985 Kapitan Posty: 262Skąd: Polska Wysłany: 2018-04-22, 16:54 [HMS Victory] Ławy wantowe Nowe ławy wantowe: _________________ mario1985 Kapitan Posty: 262Skąd: Polska Wysłany: 2018-05-01, 15:45 Ławy wantowe, malowanie-podkład Ławy wantowe, malowanie-podkład: _________________ mario1985 Kapitan Posty: 262Skąd: Polska Wysłany: 2018-05-14, 16:44 Pokrywy furt działowych: _________________ Wyświetl posty z ostatnich: Nie możesz pisać nowych tematówNie możesz odpowiadać w tematachNie możesz zmieniać swoich postówNie możesz usuwać swoich postówNie możesz głosować w ankietachNie możesz załączać plików na tym forumMożesz ściągać załączniki na tym forum Dodaj temat do UlubionychWersja do druku Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB GroupTemplate Chronicles v modified by Nasedo
Witam,Kolejna porcja zaległych informacji:Rozmieszczenie elektroniki i prowadzenie banał, a jednak bardzo ważna rzecz, mająca wpływ na całe przyszłe zachowanie modelu - między innymi na to jak dużym zasięgiem będziemy dysponować, czy będziemy mieć drgania serw przy załączaniu pomp lub wysokich obrotach silników oraz na to czy silniki dostaną dostatecznie dużo amperów, gdy jednocześnie będą włączone stery strumieniowe i długo wszystko planowałem, nad wszystkim zastanowiłem się dwa razy. Elektroniki i kabli miało w końcu wejść tu dość sporo. Model posiada trzy regulatory obrotów, czujnik przechyłu, sterownik pomp - TAES, presostat, spowalniacz ruchu serwa, szereg przekaźników i switchy, dwie pompy Engels-a, dwa stery strumieniowe, dwa silniki klasy 600, sześć serwomechanizmów, akumulator żelowy 6V 12Ah, pakiet odbiornika 4,8V 3,3Ah, no i sam odbiornik - 10 kanałową futabe R1410DP. Tradycyjnym założeniem była, łatwa i szybka wymiana każdego elementu w razie zdjęciu poniżej widać główną magistralę zasilającą dwa silniki klasy 600, są to dwa przewody 2,5mm. Od początku wiedziałem, że będzie to główne źródło zakłóceń, więc kable zostały dokładnie skręcone, co mocno ograniczy szumienie. Dodatkowo każdy silnik został zaopatrzony w trzy kondensatory. Regulatory zostały umieszczone tuż pod silnikami, by ograniczyć "strefę zakłóceń" do już kablami 1,5mm zostało poprowadzone zasilanie do tylnego steru strumieniowego. Wpięte w te kable - pomiędzy regulatorem i tylnym sterem znajduje się także coś co nazwałem "zmiennikiem polaryzacji". Dlaczego skonstruowałem coś takiego i do czego to służy można poczytać na końcu tego posta. Niemniej kable biegnące do tylnego steru także zostały skręcone i położone z tej samej strony co poprzednie. Plan był taki, że wszelkie przewody, także te od serwomechanizmów kładę po jednej stronie, jak najniżej. Po drugiej stronie, jak najwyżej natomiast, zamocowałem antenę odbiornika. Do modelu weszło mi prawie 8 metrów (!) różnego rodzaju przewodów, nie licząc tych od serw. Myślę, że plan odseparowania anteny i samego odbiornika od reszty się powiódł, gdyż przy teście zasięgu zostałem pozytywnie coraz bardziej wypełniany elektroniką: polaryzacji o którym wspominałem model raz był obracany przez stery, a innym razem pchany bokiem, musiałem tak zaplanować sterowanie, aby polaryzacja jednego z silników sterów mogła zostać odwrócona - w tym wypadku tylnego steru strumieniowego. Powstał więc "zmiennik polaryzacji" tylnego steru strumieniowego. Mikroserwo, obsługujące dwa mikro przełączniki 16A, które w zależności od pozycji zmieniają kierunek prądu wysyłanego TYLKO do tylnego steru. Rozwiązanie to ma same plusy - wystarczy jeden regulator obrotów do dwóch sterów oraz tylko jeden kanał proporcjonalny, drugi kanał to tylko przełącznik. Dodatkowo nie musiałem programować miksera w radiu, a trzeba pamiętać, że liczba mikserów jest ograniczona - warto je zostawić na inne funkcje. Na zdjęciu, tuż obok zmiennika polaryzacji, widoczny jest też niewielki mechaniczny przełącznik, którego używam do uruchamiania mechanizmu chowanych masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
u 96 relacja z budowy